Kontakt 25/2014: Niemoc pomocy

Dostępność: duża ilość

Opis

Uratuj. Ginący gatunek, upadającą placówkę, człowieka w depresji. Podziel się. Z bezdomnym, Afryką, szpitalem. Wzrusz się. Chorym dzieckiem, schroniskowym burkiem, niedołężnym staruszkiem.

Pomóż.

Otaczają nas ludzie i sprawy, które wymagają naszej uwagi i zaangażowania. Tylko, że – zakrzyknie każdy – kogo wybrać?;
dlaczego nie zajmie się tym państwo?; co się stanie z pieniędzmi?; czemu mam pomagać, skoro mi nikt nie chce pomóc? Pytania
można mnożyć doprawdy w nieskończoność. A odpowiedź na nie jest karkołomnie trudna.

Jedni, pod ich wpływem, rezygnują z jakiegokolwiek angażowania się w pomoc innym. Drudzy, zapierając się siebie,
poświęcają temu życie, nigdy nie znajdując satysfakcjonującej odpowiedzi na swoje wątpliwości: czy na pewno zrobili
wystarczająco dużo? Inni całkowitą odpowiedzialność za okazywanie komukolwiek jakiegokolwiek wsparcia cedują na państwo.
Sporo osób zaś w ogóle sobie tych pytań nie zadaje.

Jak różnorodna i skomplikowana jest rzeczywistość, tak rozmaite formy i cele obiera sobie społeczna aktywność. Nie chodzi
jednak tylko o to, by działać, aktywizować się, włączać. Narracja ograniczająca się do podobnych postulatów ani nie trafia do
przekonania, ani nie promuje rzeczywiście dobrych wzorców. Pomagając (lub nie) bez zastanowienia, wspierając (lub nie) bez refleksji, bardzo często zaczynamy szkodzić – zarówno działaniem, jak i zaniechaniem. To kolejne pole niezbędnego namysłu.

Nie odnajdujemy w tym numerze Świętego Graala społecznej solidarności. Nie proponujemy modelu, który rozwiązywałby
bolączki dotychczas próbowanych. Nie uchylamy się jednak od przytoczonych wyżej – i wielu innych – pytań. Bo uważamy, że
solidarność społeczna – realizowana na najróżniejsze sposoby – jest czymś, czego niezmiennie potrzebujemy.

Nie naprawimy świata. Jeśli ktoś miał takie plany, szybko przekona się, że „niemoc pomocy” jest znacznie silniejsza, niż
się może wydawać na początku. A jednak wierzymy, że pomoc może mieć także moc. Poddajemy ją w wątpliwość, krytykujemy
pozbawione jej przejawy aktywności państwa i obywateli, analizujemy strukturalne i społeczne źródła takiego stanu rzeczy. Ale
koniec końców po prostu jej szukamy. Zapraszając do lektury tego numeru „Kontaktu”, zapraszamy do podjęcia tych poszukiwań razem z nami.

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl